HISTORIA KLUBU

Nie od dziś wiadomo, że najpopularniejszą dyscypliną sportową w Polsce jest piłka nożna. Nie inaczej było i jest również w naszej dzielnicy. Różne były losy piłkarskiej drużyny z Łabęd. Trzykrotnie piłkarze awansowali do III ligi - było to w latach 1958, 1968, 1978. Pierwszy raz w 1958 roku do III ligi awansowała młoda drużyna złożona z wychowanków klubu. Takie nazwiska jak Zuber, Dybolik, Szmainta, Konowoł, bracia Mandziara, Gałka, Kowalski, Grebosz, Fronczak, bracia Księżyk, wzbudzają sentyment kibiców pamiętających tamte czasy. Wówczas to młoda drużyna, w swym pierwszym III ligowym sezonie była rewelacją rozgrywek, zajmując wprawdzie miejsce w środku tabeli, ale posiadając najbardziej bramkostrzelny atak z najlepszym strzelcem - Gałką. Niestety, aż 7 zawodników podstawowego składu powołanych zostało do wojska i w następnym sezonie opuściło III ligę. Wielu łabędzkich wychowanków grało w klubach wyższych klas.

Rudolf Stach - 2-krotny reprezentant Polski juniorów w 1959, przez wiele lat grał w II ligowym Piaście Gliwice
Aleksander Mandziara - we Flocie Gdynia, Szombierkach Bytom i GKS Tychy [gdzie wraz z kolegami zdobył tytuł wicemistrza kraju w 1976.
Paweł Janik wielokrotny reprezentant kraju w kategorii juniorów i młodzieżówki, rozegrał jeden mecz w pierwszej reprezentacji Polski. Kilka lat spędził w Bytomiu rozgrywając w I lidze w Poloni i Szombierkach ponad 330 meczy. Z Szombierkami w roku 1980 roku zdobył tytuł mistrza Polski.

Jednak najwybitniejszym wychowankiem bez wątpienia jest Lucjan Brychczy - rozegrał 60 spotkań w reprezentacji Polski, strzelając 18 bramek. Swe piłkarskie abecadło zaczynał w Stali Łabędy, skąd na krótko trafił do Gliwickiego Piasta a następnie do CWKS Legia Warszawa. W tym klubie grał do końca swej wspaniałej kariery, zdobywając 5-krotnie tytuł Mistrza Polski oraz 5-krotnie Puchar Polski. Od 1954 roku przez 15 lat występował niemal w każdym meczu drużyny narodowej, pełniąc wielokrotnie funkcje kapitana zespołu. Był bohaterem wielu spotkań zarówno ligowych jak i międzypaństwowych. Przylgnął do niego pseudonim: "Kici" czyli Mały jaki nadali mu Węgrzy. Zadziwiał kibiców wspaniałymi zwodami i błyskotliwą techniką, dorównując ówczesnym najlepszym piłkarzom Europy. Zasłużony Mistrz Sportu oznaczony medalem za wybitne osiągnięcia sportowe. Obecnie jest jednym z trenerów Legii Warszawa.

Po spadku z III ligi w roku 1960, przez kilka sezonów piłkarze ŁTS-u grali w klasie A z różnym zresztą powodzeniem - raz wyżej w tabeli, raz niżej. Dopiero w 1968 roku udało się awansować do klasy okręgowej. Awans ten wywalczyli m.in. tacy piłkarze jak: Jałowy, Becker, bracia Księżyk, Pietrzak, Sapik, Biernacki, Konowoł, Frączak, Ciemny, Jeleń, Twardoń.
Zespół tułał się po różnych boiskach - w Pyskowicach, przy Toszeckiej - ponieważ nasz stadion był w ciągłym remoncie. Nic więc dziwnego że piłkarze-tułacze nie zadomowili się w klasie okręgowej, grając w niej tylko jeden sezon. I znów kibice musieli czekać na ponowny awans. Niewykluczone zresztą, iż czekaliby i czekali, gdyby nie zagranie przy zielonym stoliku.
Otóż w 1974 roku do naszego klubu zaangażowano w roli trenera-koordynatora Franciszka Skibę, byłego piłkarza Stali [później Zagłebia Sosnowiec] który z racji swojej pozycji zawodowej bardzo wiele mógł zdziałać. Z jego inicjatywy doszło do połączenia się w 1974 roku ŁTS`u z Kolejarzem Gliwice, zajmującym wówczas 1 miejsce w klasie okręgowej. Należało by raczej powiedzieć że ŁTS wchłonął Kolejarza. I takim to przemyślnym sposobem wywalczyliśmy awans i to od razu na czoło tabeli. W drużynie łabędzkiej znalazło się kilku obiecujących zawodników: Horn, Wodarski, Bat, Siemianowicz, Kobylnicki, Brzozoń. Pozyskano również nowego trenera pierwszej drużyny, byłego reprezentanta polski, bramkarza Edwarda Szymkowiaka. Zakończono remont stadionu. Spełniono zatem wszystkie warunki aby pokusić się o awans. I rzeczywiście w 1978 roku drużyna awansowała do III ligi. Duże artykuły na temat naszej drużyny zamieściły lokalne gazety z Trybuną Robotniczą na czele. W klubie trenowało wówczas 100 piłkarzy, drużyna rezerwowa grała w klasie okręgowej, mieliśmy kilka zespołów juniorów i trampkarzy. W pierwszej drużynie grali wtedy m.in.: Zuber, Cichoń, Skorupinski, Gil, Szuba, Jęczek, Kobylnicki, Siemianowicz, Wadas, Radwański, Barucha, Franusz (występował potem w lidze niemieckiej Kicker Ofenbach), Kulczycki, Szykowski, Czerkawski, Szarf, Fajferek. Kilku z tych piłkarzy miało staż II ligowy.

W pierwszym sezonie drużyna grała przeciętnie, zajmując miejsce w dolnej części tabeli natomiast w sezonie 1979/80 zajęła wysokie 5 miejsce. Pozwoliło to zakwalifikować się do jednej z 4 grup zreorganizowanej III ligi. Mimo kolejnych wzmocnień (Sliz, Szula) w sezonie 1980/81 nasza drużyna zajęła 8 miejsce. W pamiętnym sezonie zmieniły się zasady finansowania sportu. Łabędzkie zakłady pracy zaprzestały finansowania działalności sportowej więc ŁTS`owi groziło całkowite rozwiązanie. Na szczęście nie wszyscy założyli ręce i biernie poddali się losowi. W 1983 roku grono najbardziej ofiarnych miłośników sportu doprowadziło do zebrania, podczas którego wytyczono drogę wyjścia z kryzysu (rozpoczęto działalność gospodarczą). Jednocześnie starano się uporządkować prace w sekcjach sportowych. Mimo dużych trudności udało się utrzymać kilka z nich. Znowu trenowało około 100 chłopaków, a chętnych było znacznie więcej. Były oczywiście marzenia a raczej mrzonki o stworzeniu w okolicach stadionu całego kompleksu boisk i obiektów towarzyszących. Miała być nawet wybudowana hala sportowa. Rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te marzenia, a piłkarze przez kilka sezonów walczyli o wejście do III ligi. Pozyskano kilku rutyniarzy, otrzaskanych w ligowych bojach, takich jak Józef Rochnia, Józef Kopicera, do pierwszej drużyny włączono utalentowanych wychowanków m.in. Henryka Franika, Piotra Różanskiego, Roberta Stacha, Dariusza Skwarka i Piotra Dobiosza.
Drużyna przez kilka sezonów zajmowała 2 lub 3 w klasie okręgowej, ale upragniony awans był wciąż nieosiągalny. Oprócz wyżej wymienionych w połowie lat 80-tych grali tacy piłkarze jak: Ryszard Wadas, Sylwester Pająk, Krystian Szuba, Antoni Brom, Marian Brzozoń, Andrzej Filosek, Janusz Gutowski, Eugieniusz Fraier (jego syn Paul trenował wtedy w trampkarzach ŁTS`u dziś występuje w drużynie Bayer Leverkusen i Reprezentacji Niemiec) Janusz Kita, Zygmunt Kampka, Janusz Szwed, Mariusz Ostrowski.

Mimo trudnej sytuacji piłkarze wyjeżdżali na mecze towarzyskie do Martina i Dessau , zaś na swoim boisku gościli drużyny z Rumuni [FC Constanca] oraz holenderski zespół DEN Haga . W czerwcu 1987 roku na walnym zebraniu klub przyjął nazwę Związkowe Towarzystwo Sportowe Łabędy . W drugiej połowie lat 80 . piłkarze wciąż szturmowali bramy III ligi Nieustanine zmieniali się trenerzy , drużyna zajmowała wysokie miejsca w tabeli , ale III liga była ciągle poza zasięgiem . Dopiero w sezonie 1988/89 wydawało się że szczęście jest blisko . Zespół ZTS po kolejnych wzmocnieniach [Leszek Rycek-były piłkarz Zagłębia Sosnowiec, Zbigniew Sporek, Stanisław Juryk Roman Górecki , Bogdan Harupa] zwyciężył w grupie 1 klasy okręgowej i zakwalifikował się do rozgrywek barażowych o wejście do jednej z czterech grup III ligi .Zaczęło się obiecująco, w pierwszej turze baraży pokonali dwukrotnie mistrzów Opolszczyzny-Unie Krapkowice 1-0 i 4-1 a drugiej turze wykazali wyższość nad mistrzem okręgu mazowieckiego Mazovią Rawa Mazowiecka 2-1 i 1-0. W decydującej o awans rozgrywce los przydzielił im piłkarzy Granicy Bogatynia Po przegranym wyjazdowym spotkaniu 1-2 wszystko wskazywało że w rewanżu sprawa awansu będzie formalnością .Niestety ku rozpaczy publiczności nasza drużyna pomimo dużej przewagi tylko zremisowała 1-1 zaprzepaszczając ogromną szansę awansu . W zespole oprócz wyżej wymienionych występowali :Janusz Gutowski , Zbigniew Wietecha , Bogdan Cygnar , Janusz Szpila , Ryszard Wadas, Zbigniew Majewski , Henryk Franik ,Grzegorz Stecyk , Tomasz Pora , Piotr Różański, Andrzej Filosek , Piotr Skowron , Zbigniew Sporek ,Henryk Pordzik ,Dariusz Skwarek ,Sylwester Pająk , Piotr Szołtysek .Po nieudanym szturmie bram III ligi w 1989 roku , rozpoczął się powolny upadek łabędzkiego sportu . Wprawdzie większość zawodników pozostała w klubie , ale fakt że szczęście było tak blisko a mimo to z awansu wyszły nici , spowodował utratę motywacji . Na domiar złego , pewni wpływowi ludzie gliwickiego sportu , znowu wpadli na wspaniały pomysł . Na czym on polegał ? Ano na tym że ze struktury klubu wydzielono sekcje piłkarską i połączono ją z podobnie wydzieloną sekcją Piasta Gliwice . Do tego tworu miała dołączyć sekcja Carbo Gliwice ale górnicy byli mądrzejsi i wycofali się z tych planów .Tak czy owak utworzono międzyklubową sekcję piłki nożnej , występującą pod nazwą Bumar-Piast Gliwice . Żeby było śmieszniej piłkarze obu wydzielonych sekcji dalej byli zawodnikami swoich macierzystych klubów .Prawda, że strasznie się to skomplikowało ? Nic więc dziwnego że takie tworzenie potęgi gliwickiego piłkarstwa spowodowały protesty kibiców obu drużyn , zresztą od dawna zantagonizowanych . Wyprawy gliwickich fanów budziły każdorazowo grozę wśród mieszkańców Łabęd . Na szczęście policja czuwała i każdorazowo towarzyszyła wielbicielom piastunek w drodze na łabędzki stadion .Nadzieje gliwickich macherów od piłki były duże , coś tam plotło się o II lidze ale kibice wiedzieli swoje. Rzeczywistość była brutalna, bo wkrótce drużyna przestała istnieć Po rozpadzie drużyny różnie potoczyły się losy piłkarzy ŁTS-u .Część z nich kontynuowała karierę w innych klubach a pozostali rozpoczęli prawdziwą prace zawodową w Bumarze , Hucie , i innych przedsiębiorstwach .Jako że natura ciągnie wilka do lasu , chłopcy nadal systematycznie trenowali na łabędzkim stadionie . Po pewnym czasie postanowili wziąć udział w rozgrywkach śląskiej Ligi Amatorów . 1996 roku świętowali mistrzostwo ligi , wcześniej dwukrotnie zajmując 3. miejsce .Zachęceni tymi sukcesami i widząc jak duże jest w Łabędach zapotrzebowanie społeczne na piłkę nożną, postanowili zapragnęli spróbować swych sił na szczeblu OZPN.

14 lipca 1997 roku na zebraniu komitetu założycielskiego postanowiono reaktywować klub sportowy, zaś .postanowieniem Sądu Wojewódzkiego , we wrześniu tego samego roku ponownie na sportowej mapie polski pojawił się ŁTS Łabędy .

Piłkarze rozpoczęli od najniższego szczebla rozgrywek klasy B .W pamięci kibiców zapisały się pojedynki z Piastem Gliwice . Mecz w łabędach obserwowało 2 tys. kibiców . Zwyciężył ŁTS 4-0 po bramkach zdobytych przez :Grzegorza Sklarzyka , Piotra Szołtyska , Janusza Sowy i Piotra Poli . W Gliwicach po dziwnym sędziowaniu zwyciężył Piast 3-0 i który zajął 1 miejsce i awansował do klasy A . Piłkarze ŁTS zmuszeni byli rozegrać dodatkowe spotkanie z wicemistrzem drugiej grupy Sokołem Łany Wielkie którego stawką był awans do klasy A . Mecz odbył się na stadionie Gazobudowy w Zabrzu zwyciężył pewnie ŁTS 2-0. Awansując do klasy A . Awans wywalczyli : Henryk Hajt , Robert Stach , Henryk Franik , Ryszard Olejarz , Marcin Komander, Janusz Sowa,Piotr Dobiosz,Zbigniew Chmura ,Piotr Szołtysek ,Grzegorz Sklarzyk , Piotr Pola , Andrzej Sypek-grający Prezes , Michał Krypczyk , Michał Dusza , Dariusz Skwarek , Andrzej Skoludek , Krzysztof Nowak , Krzysztof Pysik ,Marek Raichelt ,Krzysztof Maciejowski Trenerem zespołu był Karol Becker .Trzy następne lata piłkarze ŁTS-u występowali na boiskach klasy A zawsze znajdując się w czołówce . Starsi doświadczeni zawodnicy powoli kończyli swoje kariery w ich miejsce przychodzili młodzi . Latem 2001 roku trenerem piłkarzy ŁTS-u został 32 letni Andrzej Poloczek . Zarząd klubu z prezesem Andrzejem Sypkiem postawił przed nim ambitny cel-awans do klasy okręgowej . Początek był bardzo obiecujący . W rundzie jesięnnej ŁTS zdobył w 15 spotkaniach 35 punktów, co zaowocowało pierwszym miejscem . tyle samo punktów wywalczyli jednak piłkarze Społem Zabrze . Dla wszystkich kibiców stało się jasne że pomiędzy obydwoma zespołami rozegra się walka o awans .ŁTS nie zamierzał jednak zaprzepaścić niepowtarzalnej szansy i zimą zespół wzmocniło kilku zawodników.

W Łabędach pojawili się : Grzegorz Dziuk występujący wcześniej w Górniku Zabrze , Adrian Wasik-pomocnik Grunwaldu Halemba oraz Dariusz Figna były bramkarz Sparty Zabrze .Zespól do rozgrywek przygotowywał się bardzo solidnie trenując w hali sportowej SP 1 przy ulicy Kozielskiej w Gliwicach oraz na własnym obiekcie .

Wyniki i gra w rundzie wiosennej przeszła najśmielsze oczekiwania wszystkich kibiców , którzy licznie zjawiali się na stadionie przy ulicy Fiołkowej .

Piłkarze w każdym meczu imponowali wysoką formą .. wygrywając 14 spotkań i tylko raz remisując .

W 30 meczach ŁTS zdobył 78 punktów bramki 86-21 Drugie w tabeli Społem ŁTS wyprzedził o 13 punktów .Wyróżniającymi się zawodnikami byli :Grzegorz Dziuk , Rafał Gałuszka , Adrian Wasik ,Krzysztof Zapalski- najskuteczniejszy zawodnik Klasy A zdobył 26 bramek .

Awans wywalczyli :Henryk Hajt , Dariusz Figna ,Grzegorz Dziuk ,Rafał Gałuszka , Tomasz Dymek ,Piotr Pola , Marcin Kafanke , Grzegorz Kafanke, Sebastian Mączka, Krzysztof Zapalski, Krzysztof Bombik ,Bartosz Kowol , Piotr Dobiosz , Adrian Wasik, Łukasz Bielecki , Łukasz Woć , Damian Dudek , Rafał Opara , Tomasz Mazur , Grzegorz Sklarzyk , Krzysztof Pysik , Janusz Sowa , Adam Kardas , Dariusz Wypard , Damian Bartas , Piotr Olszewski, Marcin Łokietek , Piotr Colga , Wojciech Markiewicz , Jarosław Kramar .


2006 © Janosik & Carlos